PSL stoi w blokach startowych

Poniżej przedstawiamy wywiad z Tadeuszem Drabem, który ukazał się na łamach Gazety Wrocławskiej 16 marca 2010 roku.

Robimy wszystko, by uzyskać w wyborach poparcie pozwalające nam być wśród tych, którzy będą decydowali, jak ma się żyć Dolnoślązakom przez następne cztery lata.

PSL jest już przygotowane do wyborów samorządowych?

Zajmuje się pani pisaniem artykułów politycznych i nie wie, że partie do wyborów zaczynają się przygotowywać na drugi dzień po głosowaniu...?

Tak się mówi. PSL faktycznie zaczął się przygotowywać do wyborów już w 2006 roku?

W naszej dolnośląskiej organizacji PSL-owskiej nie ma czegoś takiego, jak okazjonalne szukanie haseł, którymi można omamić wyborcę i nakłonić, by oddał na nas swój głos. Nasza praca rozpoczęła się w momencie, gdy pokazaliśmy się w samorządzie województwa.

Był Pan wtedy wicemarszałkiem województwa.

Tak, właśnie wtedy ustaliliśmy plan, tematy, które są istotne dla Dolnoślązaków. I to jest realizowane. Tak wygląda nasza strategia wyborcza, przygotowanie PSL do wyborów. Oczekujemy, że wyborcy ocenią teraz naszą pracę: czy była przydatna dla Dolnego Śląska, czy też nie.

Co zrobił PSL, żeby lepiej się żyło Dolnoślązakom?

Mogę długo wyliczać, wystarczy popatrzeć na realizację programów zrównoważonego rozwoju czy małej i dużej odnowy wsi.

PSL na Dolnym Śląsku nie ma szczęścia do dużych miast. Uda się Wam to zmienić?

To nie jest tak, że nie mieliśmy szczęścia do dużych miast. Oczywiście, chcielibyśmy więcej znaczyć w naszym stołecznym mieście, jakim jest Wrocław.

Na razie się nie udało.

Ale robiliśmy różne przymiarki. Przypominam, że mieliśmy swoich kandydatów na prezydenta Wrocławia. I także tym razem będziemy mieli swojego kandydata, a może nawet kandydatkę.

Kogo?

Decyzję podejmiemy w stosownym momencie.

Czyli kiedy?

Kandydatów zaprezentujemy w kwietniu. Nie będziemy jednak wyprzedzać innych, istotnych dla naszej partii decyzji.

Jakich decyzji?

Kto będzie kandydatem PSL na prezydenta Rzeczypospolitej - tego powinniśmy się dowiedzieć 20 marca na posiedzeniu Rady Naczelnej PSL.

O personaliach będziemy mogli rozmawiać po 20 marca?

Jeśli zapadnie decyzja, kto będzie kandydatem na prezydenta RP, to uruchomi się demokratyczna procedura wyboru kandydatów na radnych oraz wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Przy-pominam, że w tym roku będziemy obchodzili 115-lecie demokracji - bo tak długa jest tradycja PSL. Niektórzy mówią, że ta demokracja jest uciążliwa, ale dobrze, że jest.

A jak w PSL wygląda demokracja po 115 latach doświadczeń?

Mamy klasyczną technikę wyborczą: analizę poprzednich wyborów, konsultację z politologami i socjologami - bo dzisiaj bez naukowego wsparcia nie da się prowadzić kampanii. Oprócz tego w gremiach kierowniczych przygotowujemy proponowany skład list wyborczych, później akceptuje to zarząd wojewódzki, a ostateczną decyzję podejmuje konwencja wyborcza.

W przyszłej kadencji PSL będzie nadal rządziło województwem wspólnie z PO?

Nie rozumiem, dlaczego pani stawia za pewnik naszą koalicję z PO? Ja nie wiem, jaki będzie werdykt wyborców i kogo wskażą, by rządził województwem. Jako szef PSL na Dolnym Śląsku mogę powiedzieć, że uważamy, iż osiągniemy wynik, który pozwoli nam wejść do koalicji rządzącej w naszym województwie. Robimy wszystko, by uzyskać w wyborach poparcie pozwalające nam być wśród tych, którzy będą decydowali, jak ma się żyć Dolnoślązakom przez następne cztery lata.

Niekoniecznie z PO?

Nie mam większych zastrzeżeń do funkcjonowania koalicji z PO. Stworzyliśmy coś zupełnie nowego. Przypominam, że będzie to pierwsza koalicja w naszym samorządzie wojewódzkim, która nienaruszona i nienadszarpnięta przetrwa cztery lata.

 

Rozmawiała Hanna Wieczorek -  Źródło: www.gazetawroclawska.pl

powrót>

Treści publikowane w portalu dostępne są na warunkach określonych w licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0,
z wyjątkiem przypadków gdy zastrzeżono inaczej. Polskie Stronnictwo Ludowe 2008-2010