PSL w regionach:
Na skróty:
Blogi działaczy PSL
Kilka na wesoło o wydarzeniu śmiertelnie poważnym. Kongres PiS odbył się i Jarosław Kaczyński został. Zostania mu gratuluję, ponieważ PiS bez niego byłby jak piwo bezalkoholowe.
I tu kończą się oczywistości. Przewidywałem bowiem, że na kongresie PiS będzie jak zwykle propaństwowo i patriotycznie, tymczasem było również bardzo... kosmicznie. Europoseł Tomasz Poręba stwierdził, że badanie kosmosu i inwestowanie w kosmiczne technologie jest szansą rozwoju Polski. Inni uczestnicy kongresu ubolewali, że obecnego rządu w ogóle w kosmosie nie widać. Jako poseł koalicji dodam, że rząd nie tylko nie patrzy w gwiazdy, ale nawet nie buja w obłokach.
Pionierski zapał PiS w zakresie badania przestrzeni kosmicznej w pełni popieram. Przyszedł mi nawet do głowy pomysł pewnego nowatorskiego projektu. Skoro liderzy PiS uważają, że nikogo w Polsce poza nimi nie interesuje problematyka kosmiczna, może warto byłoby ich wysłać z misją badawczą na przykład na Marsa, na jakieś 15 lat? I kosmos będzie miał uciechę, i Polska troszeczkę odpocznie.
Wszak Mars od zawsze nazywany jest „Czerwoną Planetą", więc eksperci od dekomunizacji i deubekizacji mieliby pełne ręce roboty. Spokoju jednak nie daje mi moje ponad-humanistyczne sumienie. Jako członek PSL myślę o losie „zielonych ludzików". Przecież Marsjanie, jeżeli istnieją, są też istotami żywymi, być może nawet podobnymi do Ziemian. Nie chciałbym, aby w ramach eksperymentu powstał tam IPM (Instytut Pamięci Marsjańskiej), badający celowość przylotów Marsjan do komunistycznej Polski, a odnotowano przypadki pojawiania się UFO nad naszym krajem w latach 60-tych i 70-tych. Nie przylatywali przecież do naszego kraju na wakacje! Obawiam się również, że eksperyment mógłby doprowadzić do powstania Komisji Śledczej ds. zbadania okoliczności zniknięcia drugiej, bliźniaczej „Twarzy Marsjańskiej". Jednak największym strachem napawa możliwość wystąpienia szefa naszej misji na wiecu Rebeliantów i ściągnięcie gniewu Imperium.
Wyjaśnia się też tajemnica niedawnego zbliżenia PiS do SLD. Partia braci Kaczyńskich szuka kontaktu z Mirosławem Hermaszewskim, jedynym Polakiem, który otarł sie o obce cywilizacje, byłym radnym sejmiku mazowieckiego z ramienia SLD.
Teraz wracamy na ziemię, pozostając jednak w kosmicznych oparach. Oto kilka cytatów z wczorajszego kongresu PiS:
- To potwierdzenie siły i przywództwa prezesa. Trudno sobie wyobrazić kogoś innego niż Jarosław Kaczyński jako prezesa PiS. M. Kamiński.
- Zmienimy Polskę, bo Polska potrzebuje zmiany. Polska potrzebuje odpowiedzialnej polityki i odpowiedniego kierownictwa. Jedna partia jest w stanie to kierownictwo zapewnić. To Prawo i Sprawiedliwość". J. Kaczyński.
- W polu widzenia Jarosława Kaczyńskiego są wszystkie obszary życia społecznego, gospodarczego. Myśli o Polsce, o patriotyzmie. Delegat z Sandomierza.
- PiS Jarosława Kaczyńskiego wymaga pracy od ludzi i od narodu - to daje sukces państwu. Inne partie nie wymagają. Inny delegat z Sandomierza.
- PiS to partia ufundowana na autorytecie, charyzmie i projekcie politycznym Jarosława Kaczyńskiego. J. Kurski.
- Jarosław Kaczyński to mózg, konstruktor programów, kierunków, podejmowanych działań politycznych. Z. Wassermann.
- J. Kaczyński jest politycznym wizjonerem, jedynym w polskiej czołówce politycznej. R. Terlecki.
Uff. A jakie hasła rzucano w Polsce kilkadziesiąt lat wcześniej?
- Mówimy partia, w domyśle Lenin, mówimy Lenin, w domyśle partia.
- Partia z narodem walczy o lepsze jutro.
- Program partii programem narodu.
- Cały Śląsk z tow. Wiesławem.
- Powszechna kontrola źródłem społecznego zaufania.
- Popieramy politykę pod przewodnictwem I sekretarza KC PZPR - Edwarda Gierka.
Podobne? Nawet bardzo.
Aleksander Sopliński